Domowa siłownia i moje wyposażenie

Moja mini siłownia i sprzęt, jaki posiadam w domu.


Witajcie. Dzisiaj mam dla Was artykuł związany ze sportem, a dokładnie podzielę się z Wami tym, na czym aktualnie ćwiczę. Wyposażenie jest cały czas uzupełniane, nie mogę od razu we wszystko się zaopatrzyć ze względu na zmianę miejsca zamieszkania. Gdyby przyszło mi to wszystko przenosić, to jeden bus by nie starczył..

Na razie posiadam najbardziej podstawowy zestaw jaki, jest mi potrzebny do moich treningów. Skupiam się oczywiście na czysto siłowym treningu, bo nie zadowala mnie tylko machanie i skakanie przed tv ze znanymi sportowcami. Od lat jestem nauczona dźwigać żelastwo i jest mi z tym bardzo dobrze.

Domowa siłownia jest wielkim ułatwieniem, jeśli chodzi o zaoszczędzenie czasu. Przynajmniej dobrą godzinę z planu dnia mamy z głowy. Dla mnie jest to wręcz niezbędne! Mój plan dnia jest wypełniony po brzegi i nawet ta godzinka zaoszczędzonego czasu pozwala mi na tzw. przycupnięcie na czterech literach :D Wiadomo, że to nie to samo co na siłowniach, ale jeśli dobrze potrafi się skompletować sprzęt, to niczego nie można sobie zarzucić, baa! Nawet powiedzieć, że lepiej niż w publicznej! 


Do treningu siłowego potrzebujemy przede wszystkim trochę ciężarów i tu lepiej nie oszczędzać w kg. Z czasem każdy nas poprawia siłę, a wtedy niezbędny jest progres ciężaru. Znaleźć dobry sprzęt i za rozsądną cenę nie jest łatwo, niestety komplet przynajmniej jednej sztangi z paroma ciężarami przewyższa dobrze 300 zł. Mnie na szczęście udało się odkupić praktycznie nieużywany cały sprzęt za pół darmo, jeśli by przeliczyć jego wartość..
Od razu z wejścia zaopatrzyłam się w ławeczkę, ciężary do 200 kg, długą sztangę i łamaną oraz cztery mniejsze. Czego chcieć więcej? Tym sprzętem jestem w stanie wykonać w 100% swój trening. 



Mając to, co najważniejsze, dokupiłam dodatkowo gumy oporowe różnego rodzaju. Są one dobrym uzupełnieniem ciężaru, gdy przy ćwiczeniach przyda mi się zwiększenie oporu przy ostatnich seriach bez dokładania kolejnego talerza. Takie gumy są powszechnie znane i można je kupić w wielu wydaniach i sklepach. Oprócz małych posiadałam jedną długą z oporem 25 kg. Taka wersja przydaje się do martwych ciągów czy klatki piersiowej zamiast maszyn. 



Takie wyposażenie w zupełności mi na razie wystarczy. Do całkowitego uzupełnienia potrzebuje jeszcze sprzęt, który uzupełni trening w cardio. Do tego mam rower, na który wsiadam od razu po treningu i pedałuje po dworze, jak tylko pogoda mi pozwoli. W ramach rozgrzewki pomaga mi skakanka od niedawna. Wcześniej stosowałam rozgrzewki bez sprzętu (podskoki, biegi w miejscu, pajacyki), lecz postanowiłam wrócić do starych czasów ze skakanką. Gdy pogoda nie pozwala na rower po treningu siłowym, skakanka również dobrze się sprawdza.
Planem jest kupić rowerek stacjonarny albo bieżnie, ale to nie teraz, bo nawet nie mam miejsca na to. W swoim wymarzonym domku dopiero znajdzie się na to wszystko odpowiedni kąt. 


Dobry trening kończy się rozciąganiem. Do tego standardowa mata plus rollery. Ja zaopatrzyłam się w zestaw i to dość twardy. Miękki jakoś nie potrafił mi dobrze rozmasować spiętych mięśni, dopiero najtwardszy spełnił swoją funkcję. Dużego używam do nóg, a mniejszy ręczny do górnej części. Piłeczkę stosuję na mięśnie klatki piersiowej. 



Zostały dodatki, z jakich korzystam-poduszka która, jest pomocna przy hip trust, aby sztanga nie miażdżyła mi bioder, bo ciężary sięgają powyżej 60 kg. Można oczywiście kupić profesjonalny wałek, ale mi domowa podusia w zupełności starczy i nawet lepiej się sprawuje. 
Dodatkowo rękawiczki, bez których treningu bym nie wykonała. Jednak dłonie mam dość delikatne i szybko mi się potrafią zrobić odciski lub otarcia. Postawiłam na te z usztywnianymi nadgarstkami, wtedy mam nieco stabilniejszą pozycję przy dźwiganiu. Do tego standardowe krótkie na rower. 


Większość sprzętu kupiłam w Decathlonie, nie jest tam przesadnie drogo i można praktycznie wszystkie potrzebne elementy dostać. Przedstawię Wam dodatkowo przykładowe ceny na podstawie właśnie tego sklepu, jakie występują przy moim sprzęcie, dzięki czemu może skusicie się na zrobienie własnej domowej siłowni? :) 

Skakanka 7-50 zł (droższe występują z dodatkowym obciążeniem lub licznikami)

Mata 10-25 zł 

Rękawiczki do ćwiczeń 20-50 zł 

Gumy oporowe 20-60 zł

Ławka do ćwiczeń 300-500 zł

Gryf łamany 100 zł

Sztanga prosta 80-160 zł 

Talerze do sztangi  5-100 zł 

Hantle 40-200 zł 

Kettlebell 30-200 zł 

Całkowitą wycenę domowej siłowi ciężko określić, bo każdy ma inne wymagania. Jednakże z pewnością, gdy będziemy chcieli zaopatrzyć się w domowy kącik siłowy, wyjdzie to na samą korzyść. Nie będzie wymówek, że jest brzydka pogoda i nie chce ci się iść do publicznej. Możesz wykonać trening o każdej porze dnia, gdy w przypadku wielu siłowni niestety ograniczają godziny otwarcia. 

Na koniec reasumując podliczenie kosztu domowej siłowni do pieniędzy wydanych na karnety-domowa wyjdzie taniej! Dla mnie same plusy i jestem bardzo zadowolona, że udało mi się stworzyć mini siłownię domową i wcale mi niepotrzebna publiczna. Jedynie mogę uzupełniać wyjścia do centrum sportowego w celu pójścia na basen czy saunę :)



4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. o super! Mam nadzieję że sprawuję się tak samo dobrze jak u mnie :D

      Usuń
  2. Fajny pomysł :-) a ćwiczyć zawsze warto :-) szczęśliwego Nowego Roku :-)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi gościć Ciebie na mojej stronie. Mam nadzieję, że przepis lub artykuł Ci się spodobał i jeszcze do mnie wrócisz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © ZDROWO I AKTYWNIE , Blogger