Kofeina przed treningiem (produkty kofeinowe)


Gdy zwykła kawa to za mało, wtedy z pomocą przychodzą produkty ze zdwojoną dawką kofeiny przed treningiem.



Dzisiejszy artykuł chciałam poświęcić kofeinie, którą warto brać bezpośrednio przed treningiem. Kiedyś już pisałam o kofeinie ogólny artykuł, jakie daje korzyści podczas odchudzania, jak i przy treningach. Link znajdziecie TUTAJ.
W tym artykule skupie się na konkretnych produktach, których sama używam przed treningiem i mogę śmiało polecić.

Nie będę skupiać się na samej kawie czy teinie z herbaty, bo zawartość kofeiny tam dla osoby, która wymaga dobrego i większego źródła energii, jest często zbyt mała. Dla jednej osoby, która pije codziennie parę filiżanek dla tzw. smaku nie wiele się zda przed treningiem. Inaczej ma się sytuacja, kiedy mało spożywamy, wtedy zwykła kawa ma sens. Sama znajduję raczej w tej pierwszej grupie, dlatego, abym dostała konkretnego kopa do treningu, potrzebuje już typowych produktów specjalnie stworzonych do tego zadania. 

Pierwszym wspomagaczem, jaki zaczęłam stosować jest kawa, ale nie byle jaka. Produkt od Golden Bow, który stanął na wysokości zadania. TUTAJ macie link do strony. Nie dość, że mają ogromny wybór kaw (i nie tylko) zarówno mielone, jak i rozpuszczalne, a nawet i w tabletkach rozpuszczających (choć to już dla mnie lekka przesada). Dodatkowo mają kawy smakowe i sprawdziłam już wiele z nich, nawet mam swoich faworytów, ale jednak stawiam na naturalną, bo po prostu lubię naturalny smak.
To, co najważniejsze w tej kawie to oczywiście zawartość kofeiny. Jest tam zawartość aż 264 mg w jednej filiżance, czyli jakby wypić na raz 5 mocnych kaw. Na mój organizm działa po 30-40 minutach od spożycia i jestem gotowa do treningu. 


Drugim produktem jest czysta kofeina w postaci tabletek. Ostatnio używałam tych od SFD link TUTAJ.  Świetnie sprawdza się w przypadku kiedy nie bardzo mam ochotę na kawę lub po prostu chce zaoszczędzić czas. Łykam tabletkę i w oczekiwaniu na efekt konkretnego pobudzenia, który następuje po 20 minutach, mogę robić już rozgrzewkę i siłowy zacząć z dodatkowym powerem. 



Następny produkt, który jest również suplementem diety przy redukcji to tabletki od OLIMPU tzw. spalacz Thermo Speed Caps. Zawiera nie tylko kofeinę, ale i inne składniki wspomagające organizm przy odchudzaniu. Link znajdziecie TUTAJ. Co prawda sama bym po niego nie sięgnęła, ale dostałam w prezencie do testowania. Złego słowa o tym produkcie nie powiem, nie jest takim potężnym narzędziem jak dwa wcześniejsze, bo stosuje się go w odstępach czasu. Dzięki niemu mamy osiągnąć efekt lekkiego wspomagania przez całą dobę, a nie tylko przy samym treningu. Rano po śniadaniu przyjmuje się jedną tabletkę, a następną najlepiej przed treningiem. Ja trenuje popołudniami, więc nie biorę dwóch naraz. Plusem jest, że dzięki niej w dni nietreningowe odczuwam mniejsze zapotrzebowanie na kofeinę i mogę nawet jej w ogóle nie pić. Zawartość kofeiny i innych składników aktywnych fajnie się rozkłada podczas całego dnia. 


Ostatnim wspomagaczem, jaki stosuje dopiero od niedawna jest mini napój energetyczny, czyli RED SHOCK SHOT. Link do sklepu TUTAJ. Jest to mocarz wśród wszystkich produktów, które przyjmuję! Po pierwsze jedna taka mini buteleczka zawiera aż 400 mg kofeiny, w skrócie jakbyście wypili całą zawartość na raz zapewniam że przez pół dnia oprócz efektu herkulesa nie usiądziecie! Ja na szczęście wiedziałam, że należy wypić tylko połowę, za to znajomy łyknął niechcący prawie całego to cóż..potwór energetyczny! :D Efekt po wypiciu jest praktycznie natychmiastowy, maksymalnie w 15 minut organizm jest już gotowy do najpotężniejszego wysiłku, jaki może dać z siebie. Dodatkowo odczuwalne są również skutki uboczne, przynajmniej w moim organizmie, choć słyszałam, że wiele osób również je odczuwa. Nazwałam go efektem palenia w żyłach i mięśniach, bo ciężko to opisać. Nie jest to zły efekt a wręcz odwrotnie, oznacza, że mam na prawdę siłę pięciu chłopa i trening jest najbardziej efektowny. Zazwyczaj stosuje go podczas treningu nóg, gdzie ten wysiłek jest nieco większy niż przy górnej części ciała. 

Podsumowując dzisiejszy artykuł, przede wszystkim nie zalecam stosowania takich środków osobom, które nie trenują regularnie, ani osobom z podwyższonym ciśnieniem krwi, bo efekty mogą być dość przykre. Tak mocna dawka kofeiny jest bezpieczna dla sportowców, którzy mają intensywne treningi siłowe lub długie maratony i nie mają problemów z sercem ani ciśnieniem. Oczywiście nie polecam też stosować tego regularnie, bo jednak taka ilość kofeiny ma też swoje ciemne strony w jakimś stopniu. Ja nie stosuje ich przed każdym treningiem, bo wszystko zależy od samopoczucia i siły, jaką dysponuje danego dnia. 

  

 


14 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe porady:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapamiętam. Przyda się kiedy wrócę do treningów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne porady, ja niestety nie mogę ani kawy ani napoi z kofeiną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy lubi lub może niestety. Jednak brak kofeiny w organizmie ma oczywiście swoje plusy :)

      Usuń
  4. ja kawy nie znoszę ;D a jak rzuciłam energole to wolę nie zbiżać się do niczego z kofeiną ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za energetykami sklepowymi też w ogóle nie przepadam, ale z kawy niestety nie zrezygnuje :D Brawo że udało ci się z czegoś zrezygnować i tego trzymać! :)

      Usuń
  5. Nie wyobrażam sobie dnia bez kawy, bardzo mnie pobudza. Innych wspomagaczy z kofeiną jeszcze nie stosowałam, ale bardzo mnie zaciekawił Twój tekst i może coś przetestuje przed treningiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli trenujesz regularnie i kawusie to polecam kawe z kofeiną od Golden Bow Solution :)

      Usuń
  6. Kawa przed trekkingiem – musi być! :D

    OdpowiedzUsuń

Miło mi gościć Ciebie na mojej stronie. Mam nadzieję, że przepis lub artykuł Ci się spodobał i jeszcze do mnie wrócisz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © ZDROWO I AKTYWNIE , Blogger