Jak pokonać głód na słodycze

Normalnie problem numer 1, jeśli chodzi o osoby na dietach. Bo przecież człowiek nie jest w stanie przeżyć jak nie zje kawałka batonika.. Niestety z takimi błachostkami musimy się zmierzać w dzisiejszych czasach. Dodatkowo rynek nie daje za wygraną i co chwilę produkują to nowe słodycze, wypełniając tym 40% powierzchni wyposażenia sklepów. Nie będę się skupiać na ogólnym pojęciu słodyczy-co i dlaczego, tylko od razu przejdę do konkretów.

Jest to jeden z poważniejszych problemów osób, które zaczynają swoją przygodę z odchudzaniem lub przestawiających się na zdrowe odżywianie. Dla nich niewyobrażalne jest nagle z dnia na dzień porzucić wszystkie słodkości i nawet nie spoglądać na nie na zakupach. Wiem, że to jest ciężka sprawa, ale śmiało stwierdzę, że możemy porównać to do próby rzucenia palenia papierosów. To, czy uda się nam to zrobić, zależy tylko i wyłącznie od silnej woli. Na to nie ma cudownych tabletek, herbatek czy innych cudów marketingowych. Wszystko dzieje się z naszej głowie i tam musimy szukać rozwiązania. 

Składnikiem słodyczy jest dopamina, która działa uzależniająco, A gdy spożywamy dużą ilość cukru, nasz mózg odbiera to jako nagrodę i prosi o więcej i więcej.  Łącząc te dwa elementy nic dziwnego, że nie możemy się odkleić od półki ze słodyczami. Nie muszę wspominać, że nadmierne spożywanie cukru może powodować otyłość i mieć wpływ na zachowanie człowieka (agresja, rozdrażnienie, depresja). Nikt nie chce dojść do takiego stanu, dlatego nauczę Was jak sobie radzić z napadami głodu na słodycze.




Wydawać się może, że po prostu powiemy sobie NIE, wyrzucamy wszystkie słodycze z domu i będziemy twardzi. Może i takie rozwiązanie skutkuje, ale tylko w 20% przypadków. Do tego trzeba mieć silną wolę oraz wsparcie w bliskich osobach, aby nie namawiały do złego.  Dla tych, którzy nie radzą sobie z powiedzeniem samego NIE, są inne sposoby. Tak naprawdę te porady tyczą się słodyczy, jak i ogólnego pokonania wilczego apetytu.

POZBĄDŹ SIĘ WSZYSTKICH SŁODYCZY Z DOMU
Nie powiem, że wyrzuć, bo to jednak żywność. To, że niezdrowe nie znaczy, że trzeba to od razu wyrzucać do śmieci. Oddaj sąsiadowi, podziel się z grupą ludzi na ulicy :) Jakby nie patrzeć, nie popieram marnotrawstwa jedzenia... Ważne, aby w waszym otoczeniu nie było słodyczy. 



IDŹ NA SPACER LUB ĆWICZ
Jeśli macie tylko możliwość, w takiej chwili idźcie na spacer, stracicie z oczu pokusę i to już będzie krok do przodu.  Możecie również wykonać ćwiczenia w domu lub pójść na trening. Nie dość, że zajmiecie myśli czym innym, to dodatkowo podczas ćwiczeń podniesiecie poziom endorfin odpowiedzialnych na poczucie dobrego nastroju, dzięki którym wasz mózg zmieni myślenie i zapomni o słodyczach, bo to nie one Wam dały szczęście, tylko ćwiczenia.

PIJ WIĘCEJ WODY
Zdarza się, że głód na jedzenie możemy pomylić z pragnieniem. Wtedy najlepiej jest sięgnąć po szklankę wody niegazowanej. Chcesz kupić batonika? Lepiej kup butelkę wody.

ZWIĘKSZ SPOŻYWANIE BIAŁKA I BŁONNIKA W DIECIE
Odpowiednio spożywana ilość białka,  a do tego błonnik w postaci warzyw powstrzymuje uczucie głodu na parę godzin. Dzięki temu nie będziemy mieli napadu głodu.

POSTAW NA ZDROWE ZAMIENNIKI SŁODYCZY
Jeśli jesteś już strasznym łakomczuchem i nie możesz żyć bez widoku ciastek, te niezdrowe sklepowe zastąp zdrowymi domowymi. Czas, jaki poświęcicie na przygotowanie szybkich fit słodyczy będzie równy temu co byście poszli kupić coś do sklepu. W sytuacjach, gdy macie pokusę pod ręką, sięgnijcie po mniej kolizyjne jedzenie np . orzechy/masło orzechowe czy czekolada GORZKA.

ZAKUPY RÓB ZAWSZE NAJEDZONY!
Nie ma nic gorszego jak pójść na zakupy nawet z przygotowaną listą zakupów, ale z pustym żołądkiem. W takiej sytuacji mamy tak naprawdę cały sklep pokus, a wtedy, hulaj dusza zjemy co popadnie, bo przecież jesteśmy głodni..


ZACZNIJ CZYTAĆ ETYKIETY
Chęć pozbycia się niewygodnego nałogu wiąże się z edukacją na temat tej przypadłości. Proste zadanie-przeczytajcie skład słodyczy i znajdzie na ich temat informacje. Internet aż kipi od tego typu mądrości i zapewniam Was, że świadomość tego, co znajduję się w Waszych ulubionych przekąskach, od razu zablokuje Wam sięganie po nie. Powiecie "oj tam parę razy nikomu nie zaszkodzi" ale z tych paru razy robi się kilka w tygodniu itp.

Podsumowując artykuł, zasada jest jedna: WSZYSTKO JEST W WASZYM GŁOWACH! Wszystko da się osiągnąć, wystarczy tylko zmienić nastawienie i być pewnym swoich wyborów, bo bez silnej woli i celu Wasze próby po tygodniu będą cały czas nieudane. Ja też kiedyś nie mogłam wytrzymać dnia bez batonika czy cukiereczka, a teraz nie wyobrażam sobie do nich wrócić i zrezygnować z domowych słodyczy, których nie muszę sobie odmawiać nawet na diecie.

Jeśli podobał się Wam artykuł, udostępniajcie 👍

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz